Nie usunęłam postów, ale je sprywatyzowałam.
Istnieje w ogóle takie słowo? Nieważne.
Nie dlatego, że już tak nie myślę jak wcześniej. Wiele osób jak wspomina siebie kilka lat wstecz, często mówi:
Boże, jaki ja byłem wtedy głupi!
Jak mogłem napisać coś takiego?! Jak mogłem lubić taką muzykę, tak uważać?!
Ja osobiście uważam, że nie byłam głupia. Miałam tylko inne spojrzenie na niektóre rzeczy. Niektórych nie znałam. Ale to nadal byłam ja. Ta część mnie została tylko zmodyfikowana. Przez pewne osoby, wydarzenia, przemyślenia, wnioski. Czy na lepsze? Tego nie jestem w stanie obiektywnie stwierdzić.
Tak czy inaczej, rozważania na ten temat zostawię samej sobie.
Czemu znów się tutaj pojawiam?
To, że nie mam czasu, żeby spotkać się z ludźmi, których nie widziałam kilka lat, czy żeby uprzątnąć pliki w komputerze, które skutecznie go spowalniają, się nie zmieniło. Okres ochronny w liceum dawno się skończył i zaczęła się nauka.
Chętnie podyskutuję z osobami, które twierdzą, że w pierwszej klasie nie ma dużo nauki.
Ale to ona w pewien sposób mnie tutaj przyciągnęła.
Postanowiłam wziąć udział w olimpiadzie psychologicznej. Na medycynę się raczej nie dostanę, trzeba mieć alternatywę. Dziwnym trafem możliwość wygrania stypendium na wielu dobrych polskich uczelniach jakoś przyciągnęła moją uwagę na tablicę ogłoszeń w bibliotece.
Z tego powodu zakupiłam kilka mądrych książek, a co miesiąc pojawiam się w kiosku po nowe wydanie "Charakterów". Tam natknęłam się artykuł dotyczący blogowania. Podobno to pomaga.
Tak więc jestem.
Co się działo przez ten czas ze mną?
Koncert The 1975 w warszawskim Palladium. Koncert Eda Sheerana we Frankrurcie. Urodziny. Sobotnie spotkania ze znajomymi w pizzerii Hut. Rozpoczęcie wolontariatu w hospicjum.
Wezwanie do sądu. Utrata przyjaciółki. Rozprawa sądowa. Odrzucenie przez chłopaka.
Jak można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie doświadczyło?
Czasem wieczorem, zamiast rozpaczliwie czytać po raz kolejny ten sam rozdział w podręczniku, zdaję sobie sprawę, że już się go nie nauczę i wychodzę na balkon. Uwielbiam to powietrze na mojej twarzy, szczególnie o tej porze roku - jest tak przyjemnie chłodne. Liście już opadły, więc mogę bez problemu wpatrywać się w taflę wody. Zamykam oczy, a w głowie pojawiają mi się różne myśli. Skrawki wspomnień, marzeń, pragnień.
Jedno z nich zawsze się wtedy pojawia. Pragnienie miłości, bliskości. Siedzi we mnie głęboko i domaga się zaspokojenia.
Czasami mam ochotę pójść na imprezę, porządnie się upić i wylądować na kanapie całując się z chłopakiem, który następnego dnia nie będzie mnie pamiętał.
Z drugiej strony chcę spędzać wieczory z chłopakiem, z którym będę mogła leżeć na łóżku słuchając ulubionych utworów, opowiadać historię zdjęć znajdujących się na mojej ścianie. Słuchać jego wspomnień, przemyśleń, marzeń.
Jak na razie trzymam się tej moralniejszej wersji. A raczej nadziei na nią.
Nie żałuj tego, co kiedyś zrobiłeś. Prawdopodobnie wtedy to było właśnie to, czego potrzebowałeś.
Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.
Również nie uważam, by było coś złego w tym, że zwyczajnie się zmieniamy, razem ze sposobem postrzegania świata, przemyśleniami, uczuciami, etc. Nie można ot tak wyrzucić pewnej części siebie.
OdpowiedzUsuńPoza tym jednak na balkonie jest trochę inaczej niż w domu, chociaż osobiście jeszcze bardziej upodobałam sobie spacery, sprzyjają różnym refleksjom. Każdy ma takie pragnienie, to normalne. Jesteśmy stworzeni do tego, by żyć z innymi, nie samotnie przez cały czas. Ale nie zawsze ma się wszystko na zawołanie, dlatego cierpliwość, choć bywa trudna do zniesienia, naprawdę się opłaca. Wytrwałości więc ;)
Ale nie zapominajmy także, że "lepiej zrobić coś głupiego, niż żałować, że się tego nie zrobiło" (w granicach rozsądku oczywiście).
Pozdrawiam.
O matulu, zawsze, absolutnie zawsze czytając swe stare pamiętniki z moich ust pada zdanie "Jaka ja byłam wtedy głupia!". To jest po prostu regułą.
OdpowiedzUsuńWiem, że wtedy najzwyczajniej w świecie wydawało mi się to "normalne", nie odznaczało się głupotą, robiłam to, co wydawało mi się być okej.
Oczywiście, że patrząc z perspektywy czasu sobie ponarzekam, ale czy to coś zmieni? Za parę lat znów wrócę do teraźniejszych wydarzeń i powiem dokładnie to samo.
Zmiany, które zachodzą we mnie, moje opinie, upodobania, najważniejsze wartości nie stoją w miejscu. Za rok, miesiąc, albo i jutro może się to zmienić. Nie jestem tego świadoma rozmawiając z kimś, robiąc rzeczy, które mogą sprawić, że następnego dnia wszystko będzie inne. Dlatego refleksje nad własnym życiem są ważne. Warto uświadomić sobie pewne sprawy.
Tęsknię za tym, co się nie wydarzyło. Tak po prostu. Wiem, że wystarczyło powiedzieć jedno zdanie więcej, by stało się coś, czego nie mogłabym tak szybko wymazać z pamięci.
Czytam teraz ten komentarz i się zastanawiam, czy aby przez przypadek nie utracił sensu. Ale trudno. Przynajmniej się wygadałam... :)
Pozdrawiam Cię cieplutko!
Dla mnie ma jak najbardziej sens.
Usuń"Tęsknię za tym, co się nie wydarzyło. Tak po prostu. Wiem, że wystarczyło powiedzieć jedno zdanie więcej, by stało się coś, czego nie mogłabym tak szybko wymazać z pamięci." Ja też, ja też...
Szkoda, że już nie wygadujesz się na blogu... Ale nic. Pozdrawiam, trzymaj się.
Rozumienie co czuje drugi człowiek, a przechodzenie przez to samo co druga osoba, nie jest tym samym. Można kogoś rozumieć, a nie doświadczać tego samego. Przynajmniej ja tak uważam. Ja nie potrafię zrozumieć do końca osób z anoreksją, mimo że jest mi do niej najbliżej. Tak na przykład.
OdpowiedzUsuńI nigdy, przenigdy nie życzyłabym komukolwiek, żeby miał problemy z odżywianiem ani w ogóle ze sobą na podłożu psychicznym. I fizycznym też. Najlepiej jakby wszyscy byli zupełnie szczęśliwi, ale to nie jest możliwe.
A ja oprócz bloga prowadzę dziennik i jest to dobre. Blog ma taką wadę, że właśnie poświęca mu się zbyt dużo uwagi. Ja wchodzę na bloggera bardzo często, dlatego chcę to ograniczyć. Najlepiej jakbym w ogóle odstawiła komputer i zajęła się tylko swoim życiem, ale z autopsji wiem, że to trochę niemożliwe, bo próbowałam wiele razy.
Ja lubię pisać na blogu, ale czasem po prostu widzę, że to nie wpływa na mnie dobrze, więc robię przerwy. Ale zawsze wracam bo chcę.
OdpowiedzUsuńChociaż mój poprzedni blog jest zablokowany przez administrację ( długa, sprośna historia), to ja mogę tam zaglądać i cóż...powiem tak- kto nie ma myśli, jaki ja byłem głupi albo chociaż- "jak ja się zmieniłem?". To naturalne, bo przecież, nie tkwimy stale w tym samym punkcie. Ale po czasie, czasem, lepiej pewne rzeczy zachować dla siebie:)
OdpowiedzUsuńOlimpiada psychologiczna? No proszę. Sama chciałam iść na psychologię ale się nie dostałam i...cholernie się z tego powodu cieszę, bo przez przypadek odkryłam swoje powołanie:)
I ja tam lubię długie zdania:)
Albo..jesteśmy aż ludźmi:)
Trafiło do mnie. Mamy podobną wrażliwość, zdecydowanie tak.
OdpowiedzUsuńWpadam tu, ale rzadko kiedy się odzywam, bo przeważnie mówisz wszystko, co jest do powiedzenia. I tak powinno być,
Trzymaj się.
Sami nie wiemy, czego chcemy. Całe życie staramy się siebie określić. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, tak jak napisałaś.
OdpowiedzUsuńNie warto żałować. Lepiej dostrzegać pozytywy.
Pięknie.
OdpowiedzUsuńTo prawda, dorastamy, nasze potrzeby i spostrzeżenia się zmieniają, ale nie warto wyśmiewać samego siebie i wypierać się swojej przeszłości.
Psychologia to niezwykle pasjonująca nauka.
Również mam potrzebę bliskości (okazało się, że nie każdy ją posiada), tyle, że moja jest tak ogromna, że nawet zdarzyło mi się spróbować tej niemoralnej wersji. Trochę wstyd, ale przez chwilę nie byłam samotna.
Lubię czytać Twoje posty, uświadamiam sobie, że są ludzie o podobnej wrażliwości do mojej. Moje blogi i nicki zmieniają się z upływem czasu, byłam tu już pod wieloma postaciami i zawsze do Ciebie wracam. I wracać będę.
Zajrzyj do mnie, dopiero zaczynam.
Trzymaj się cieplutko.
Pewnie, że można tęsknić za czymś, czego się nie przeżyło. Ja np. tęsknię za latami 60', 70', a przecież urodziłam się duuużo później. Mimo to, gdzieś w powietrzu wyczuwam zapach tamtego powietrza, słyszę dźwięki rock'n'rolla granego na potańcówkach i czuję atmosferę hipisowskich posiadówek. :)
OdpowiedzUsuń