czwartek, 4 czerwca 2015

Żyję (czy coś)

Zawsze jak zaglądam tutaj, wpadam w jakiś dziwny nastrój. Nazwałabym to smutkiem, ale to, co teraz czuję, jest o wiele bardziej skomplikowane.
I sama nie wiem dlaczego.
Źle czuję się z tym, że nie pojawiam się na Waszych blogach regularnie. Ale proszę, piszcie dalej. Chciałabym poznać każdego z Was. Oczami wyobraźni widzę jak siedzimy w kawiarni w moim mieście, przez którą zdążyło przewinąć się już kilkanaście osób od naszego przyjścia, na stoliku przed nami jest stos kubków po kawie i talerzy po cieście,
Pogubiłam się trochę. Trochę bardzo.
Mam tyle rzeczy do napisania, tak wiele do przekazania, ale brakuje mi czasu i odpowiednich słów.

Mam już trochę czasu. A słowa przyjdą same. Ale już nie tutaj. 
Potrzebowałam nowego początku.

Stworzyłam nowego bloga. 

maybe I've always been more comfortable in chaos

Do zobaczenia tam xx

1 komentarz:

Zostaw komentarz. Just make me smile :)